Zatrzymałam się na południu Rzymu, w pobliżu Cinecitta, i to był całkiem dobry wybór: niedaleko lotniska Ciampino (trzy stacje metra plus kilka minus autobusem), do centrum dalej, ale nie tak znowu bardzo daleko, bo do metra parę kroków i za 15 minut byłam w centrum. Za to spokojniej, mniej turystów, można podpatrywać normalne życie. Szczególnie doceniłam to wieczorem, kiedy po raz pierwszy w życiu zauważyłam na własne oczy to, co we Włoszech nazywa się "passeggiata"...

Residenza don Bosco to akademik, którego część przeznaczono na hostel. Bardzo cichy, spokojny, niedrogi.

Opublikowano: 22 sierpień 2015
Odsłony: 249

Choć Residenza Don Bosco mieści się dość daleko od centrum, to spacer pieszo do centrum nie był specjalnie wyczerpujący... Później jeździłam metrem, ale ten pierwszy raz poszłam sobie piechotą

Opublikowano: 22 sierpień 2015
Odsłony: 259

Chodząc sobie po centrum Rzymu...

Opublikowano: 22 sierpień 2015
Odsłony: 248

Trastevere, czyli Zatybrze to urocza dzielnica, a listopadowe brzegi Tybru wyglądają bardzo pięknie

Opublikowano: 22 sierpień 2015
Odsłony: 267