Przygoda się zaczyna, wyleciałam w południe z Katowic i jestem nad północną Sardynią. Widzę też Korsykę!
Dziś w południe przyjechałam do Alghero, zamieszkałam na początek w San Miguel Rooms w świeżo oddanym nowoczesnym budynku. Za 2 dni przeniosę się z kolei do mieszkania na tej samej ulicy, dosłownie kilka numerów dalej, tym razem to będzie budynek z lat 60-tych, więc niezła różnica.
Nie wiem, jak będzie z prowadzeniem bloga, postaram się choć trochę pisać, ale czy dam radę wstawić zdjęcia nie wiem, bo mam bardzo, nieoczekiwanie, napięty plan...Pewnie będę uzupełniać po powrocie...
Rozpakowałam się, ochłonęłam i pora na pierwszy spacer po mieście...
A wieczorem - obowiązkowo zachód słońca...