Cała masa krewetek i pomysł na dziś i na jutro

P1150365Dziś świeci słońce, choć są też chmury, ale pogoda wyraźnie się poprawia. Dziś już nieodwołalnie jadę do Valderice, a jutro do Castellammare i Scopello, zobaczymy jak mi się to uda. W czwartek rano wybieram się na targ, główne postanowienie to kupić drewniany moździerz do robienia pesto... Poza tym w tym tygodniu chcę odwiedzić jeszcze parę B&B, wybrać się do Calatafimi poobserwować życie w mieści rzadko odwiedzanym przez turystów i może odnowić znajomość z Erice.

Autobus do Valderice mam o 11.30, więc wcześniej wybrałam się na targ rybny z zamiarem kupienia krewetek na obiad. No i oczywiście, znów to samo, poprosiłam 30 dkg, dostałam całą torbę, jak dla dużej rodziny. Kiedy zaprotestowałam, że to za dużo to pan... opuścił cenę... W ten sposób mam chyba obiady do końca tygodnia, a chciałam codziennie coś kupować na rybnym targu, do którego mam 5 minut drogi... Połowę krewetek włożyłam do zamrażalnika, bo pewnie by nie przetrwały... Choć, jak znam życie, znów zjem za dużo...

Zauważyłam, że te patykowate dopiero co drzewa są całe zielone! Jest wyraźnie o wiele cieplej, ludzie też coraz rzadziej zakładają puchowe kurtki (choć to jeszcze wciąż się zdarza).

on 28 kwiecień 2015
Odsłony: 323

You have no rights to post comments