Ośla wyspa Asinara

Po zakończeniu połowów dopłynęliśmy do Cala Reale na wyspie Asinara. Tu nasi gospodarze - rybacy zostali na łodzi, Silvia zajęła się garami na nasz obiad, a my poszliśmy gdzie kto chciał. Asinara jest ogromna, a przede wszystkim bardzo długa i wąska. Patrząc na nią z boku widać takie jakby garby, jeden za drugim. Ciekawe, że wszystkie wycieczki łodzią czy statkiem, czy wodolotem odwiedzają tę, wschodnią część wyspy. Nikt nie pływa po drugiej stronie...

Asinara ma ciekawą historię. Była wioską rybacką do czasu, aż w latach 70-tych XX wieku powstało tu jedno z najcięższych więzień we Włoszech, przebywali tu mafiozi podczas Maksiprocesu, a także członkowie Czerwonych Brygad. Tworząc więzienie wywieziono z wyspy jej mieszkańców, przesiedlając ich do Stintino. Na wyspie pozostały po nich ślady, takie jak między innymi spotkany przeze mnie maleńki cmentarz (podobno jest takich cmentarzy na wyspie kilka). W 1997 roku po zamknięciu więzienia został tu założony Park Narodowy Asinara. Mieszka tu teraz na stałe bardzo niewiele osób, głównie pracownicy i strażnicy Parku.

Oślą Wyspę, zgodnie z jej nazwą, zamieszkują żyjące na wolności osły, a także dzikie konie i muflony. Żyją tu - i chyba tylko tutaj - białe osły, albinosy. Wyruszając na spacer w okolicy Cala Reale chciałam przede wszystkim spotkać tutejsze osiołki i to mi się udało. Są spokojne, ufne, choć te białe nie zrobiły na mnie dobrego wrażenia, wydawały mi się jakby zalęknione, smutne. Potem dowiedziałam się, że jak to z albinosami bywa, ich oczy są ogromnie wrażliwe na światło, co szczególnie się wzmaga latem. Dlatego ich oczy są spuchnięte, załzawione a osiołki chronią się w cieniu i prawie nic nie widzą. Jak powiedziała strażniczka parku, zimą te białe osiołki zmieniają się w wesołe, brykające zwierzaki...

W pobliżu Cala Reale znajduje się szpital żółwi morskich, za mało jednak było czasu na odwiedzenie go. Byłam już w takim szpitalu na Lampeduzie i na Linozie, a tu chciałam bardziej chłonąć ten niewielki kawałek wyspy. Żeby ją lepiej poznać trzeba by po niej pojeździć. My jednak wsiadamy na naszą łódź i płyniemy dalej.

on 13 wrzesień 2025
Odsłony: 109