Dzień 6 cd, Marsala

(cd) - Marsala... cóż, wina nie piłam...Obeszłam port, weszłam na długie nabrzeże, takie jakby molo dla łodzi, na końcu była latarnia morska, a ja lubię dojść do jakiegoś końca czegoś. Wiec mam zdjęcia tej latarni i z lądu, z morza, tzn z tego mola. Mam z mola zdjęcie nabrzeża po którym chodziłam wcześniej, i statków, i łodzi, i rybaków czyszczących sieci, i dzieciaków z wędka.

Marsala kojarzy się przede wszystkim z winem o tej samej nazwie. I słusznie, bo jest to największy na Sycylii ośrodek produkcji wina. Swój rozwój zawdzięcza Marsala Anglikowi Woodhouse'owi. W granicach Marsali leży najbardziej na zachód wysunięty przylądek, Capo Lilibeo. Plan miasta jest głównie rzymski, zewnętrzne dzielnice natomiast powstały w czasach Arabów, którzy zdobyli miasto w 830 roku i rozwinęli je w prężny ośrodek handlowy.

Centro Storico Marsali to piękny barokowy ośrodek miejski z uroczymi fasadami typowo sycylijskich domów, otoczony prawie niezniszczonymi murami miejskimi z XVI wieku. Tu też centrum - to Piazza della Repubblica z katedrą San Tomaso.

Marsala jest dość dużym miastem, robi w każdym razie wrażenie potężniejszego miasta niż Mazara, domy są wyższe, bardziej doniosłe.

Znalazłam stare miasto i dech mi zaparło... Co budynek, to piękniejszy, kościół przed kościołem i za kościołem a obok kościół... Przepiękne staromiejskie zadbane uliczki, znów te cudne wyślizgane trotuary... Chodziłam tak i chodziłam, aż w końcu postanowiłam wrócić na dworzec (bo z Mazary do Marsali przyjechałam pociągiem, jakoś tak stacje kolejowa łatwiej znaleźć niż przystanek).

Poszłam na oko, ale wolałam zapytać, oczywiście, trzeba było pójść w odwrotnym kierunku, znów to niedowierzanie - pieszo??? Ludzie kochani, jakbyście wiedzieli ile ja kilometrów zrobiłam w tym waszym mieście... Oczywiście, znalazła sie stacja kolejowa, i pociąg przyjechał całkiem na czas...

on 27 wrzesień 2007
Odsłony: 362

You have no rights to post comments