Taormina, bardzo pracowity dzień...

Dziś cały dzień łaziłam, zwiedzałam, wchodziłam w górę, schodziłam w dół... Niestety, pogoda była marna, mogło być gorzej, ale przede wszystkim marnie słońce świeciło, w powietrzu była mgła, przez pewien czas nawet jakby padało, to było drobniutkie kropelki, jak mgła czy taka bardzo drobna mżawka. I to właśnie dzisiaj, kiedy wszystko polegało na widokach... Pewnie trochę dlatego Taormina mnie nie kupiła... Turystyczne miasta z tłumami, mnóstwem pamiątek i całym tym biznesem nastawionym na turystę to nie jest to, co lubię najbardziej, ale gdyby pokazały się moim oczom nieprawdopodobne widoki, może bym się oczarowała. A tak... nie do końca. Bardziej zachwyciło mnie jak wczoraj jechałam autobusem przez Taorminę i z autobusy widać było niesamowite położenie tego miasta, domy zawieszone nad przepaścią. To bylo faktycznie zachwycające. Natomiast samo miasto - tak, z pewnością jest urocze, mnóstwo miłych zakątków, ale te tłumy i ten cały biznes... Do tego mnóstwo miejsc w Taorminie jest zapuszczonych, brudnych, co mnie dziwi, bo te miasta tak bardzo reklamowane jednak najczęściej są zadbane... No a w teatrze greckim trwa jakiś festiwal filmowy, cały efekt naprawdę pięknego zabytku psuje ostro niebieska scena i urządzenia nagłaśniające...

Muszę jednak przyznać, że te turystyczne autobusy są  zorganizowane bardzo sprawnie... Nie tylko dowożą w różne miejsca, ale ich przedstawiciele stoją w różnych punktach miasta i zawsze można od nich uzyskac różne informacje.

Kiedy się zachmurzyło i sama nie wiedziałam co mam robić, odbiło mi, i wlazłam bardzo wysoko, tam gdzie oczywiście, mogłam dojechać na mój bilet: na samiutkiej górze jest kościółek Madonna della Rocca, jeszcze wyżej są ruinty saracenskiego zamku. Do zamku nie doszłam, ale do kościółka tak. Naprawdę robi wrażenie! Sufit kościoła tworzy skała... Stamtąd pojechałam do Castelmola (o tym oddzielnie), a potem wróciłam autobusem aż na sam dół, do Isola Bella. Miałam zamiar z Castelmoli wrócić piechotą, ale ponieważ wlazłam na samiutką górę, po prostu nie miałam już siły, poza tym zrobiło się słonecznie, i chciałam dotrzeć do Tarominy w ładną pogodę (co wcale mi się nie udało).

on 16 czerwiec 2016
Odsłony: 677

You have no rights to post comments