Poniedziałek - Valloria, wioska malowanych drzwi

Po południu pojechaliśmy na wycieczkę na wzgórza. Anna powiedziała, że jedziemy do wioski, która jest bardzo osobliwa. Wspieliśmy się na wysokie wzgórze, no i rzeczywiście: Valloria to cicha, zagubiona daleko na wzgórzu wioska licząca sobie co najmniej parę setek lat. Wtopiona w zieleń,  z labiryntem zabudowań, gdzie od około 20 lat zapanował zwyczaj ozdabiania malowidłami, obrazami, zdobieniami drzwi zewnętrznych. Często są to drzwi bardzo stare, nieraz prowadzące do nikąd, lub też zamknięte na cztery spusty, ale często także drzwi do domu czy do piwnicy. Malowali je przeróżni artyści więksi i mniejsi, ale też mieszkańcy - kto tylko zapragnął.

Spacer tym wiekowym labiryntem i odkrywanie wciąż nowych obrazów w przeróżnych stylach wśród ciszy i bujnej przyrody to naprawdę niezwykła sprawa. Szkoda tylko, że wiele z tych domów niszczeje, również część malunków wymagałoby odnowienia, wiele domów jest opuszczonych i choć jest to niewątpliwie ciekawa atrakcja turystyczna, wydaje się, że niewiele tu gości przybywa żeby je podziwiać...

on 30 maj 2017
Odsłony: 304

You have no rights to post comments