Wietrzne popołudnie i czekoladowy wieczór

Po południu wyszłam na zakupy, zrobił się silny wiatr i całkiem chłodno! Sycylijczycy już pozakładali puchowe kurteczki... Kupiłam sobie owoce, mleko do kawy - kawę tu można sobie za darmo zrobić - i wróciłam do domu nieco obładowana. Potem wyszłam znów, cieplej ubrana, postanowiłąm zobaczyć gdzie przyjeżdżają - i skąd odjeżdżają - autobusy międzymiastowe, a oczywiście po drodze popatrzeć na życie wieczorne Modiki. Taki sobie spokojny spacer. No więc, do autobusu jest całkiem spory kawałek, będę musiala sprawdzić, czy jest jakiś miejski autobus, bo choć na ogół komunikacji nie używam, to z walizką nie bardzo mi się chce tak daleko drałować. To będzie dopiero we wtorek, ale wolę się wcześniej przygotować...

Trochę mnie kusiło, żeby wejść na ten niesamowicie wysoki most i zrobić Modice nocne zdjęcie, ale odrzuciłam ten pomysł, bo dziś mój limit wspinaczkowy wyczerpałam kilka razy. I tak sobie też myślę, że chyba dam sobie spokój z wycieczkami gdzieś poza miasto - miałam zamiar wybrać się do Noto, do Raguzy... Ale w Noto przecież byłam 4 dni, w Raguzie tylko pół, ale jednak chyba wolę pobyć w Modice tak zupełnie na spokojnie. Gdzie bym się chętnie wybrała, to do Cava d'Ispica, ale choć do Ispica jest mnóstwo autobusów, to jednak stamtąd do Cava d'Ispica nie ma zupełnie dojazdu. Więc raczej to się nie uda.

Wracając w stronę domu weszłam do kilku sklepów z wyrobami lokalnymi. Wszędzie była degustacja tutejszej niesamowitej czekolady - w miseczkach kawałeczki czekolady - to z bazylią, to z solą, to z miętą czy z pomarańczami czy jeszcze mnóstwo innych. Popróbowałam to tu, to tam, kupiłam malutką czekoladkę z cytryną i imbirem, tak na wypróbowanie. Ta czekolada jest niesamowita!

Potem na przeciwko domu weszłam do wypatrzonej wcześniej knajpki Mimma - ponieważ mocno wiało, postanowiłam poprosić o porcję frutti di mare na wynos. Potem trochę pożałowałam, bo mogłam usiąść w środku, ale to nic, najwyżej jutro zjem na miejscu, bo bardzo mi się tam podoba. A więc na kolację były wyśmienite frutti di mare z cytrynką i do tego piwo... A na deser pół czekolady! Chyba jest mi dobrze! :)

 

on 06 październik 2017
Odsłony: 260

You have no rights to post comments