7 września, poniedziałek rano, o pogodzie i nie tylko

,Sama nie wiem, jak będzie z tą pogodą. Od południowego wschodu ciągną się ciemne chmury, od północnego zachodu niebo jest w miarę niebieskie. Jeśli nie będzie bardzo słonecznie, pojadę do Santa Marina i do Lingua, żeby pokręcić się, zrobić zakupy, gdyby jednak było słonecznie, chciałabym pojechać do Pollary. Ale jak tu się zorientować jak będzie? Wczoraj pogoda się bardzo poprawiła w ciągu dnia. Do tego iPonternet, który biorę z baru obok przestał działać, żąda działania na modemie… Pewnie ktoś w końcu coś tam zadziała i internet wróci ale na razie skąd mam wiedzieć, jakie są prognozy, który dzień będzie pewniejszy?,

,Dlatego zbieram się bardzo powolutku. Wczoraj wieczorem poszłam na kolację do trattorii, w menu były tylko różne rodzaje pizzy, zamówiłam (choć wiem, że to bez sensu, bo dla mnie jednej taka pizza jest trzy razy za wielka), ale kiedy na koniec zamówienia rzuciłam: myślałam, że zjem u was rybę, ale w menu nie ma – kelner powiedział: mamy, tak, tylko ryby się zmieniają, w zależności od tego co się złowi, więc oczywiście że są! I za chwilę przyszedł inny kelner i zaczął mi deklamować dania rybne do wyboru. Oczywiście, nic z tego nie zrozumiałam, poprosiłam dobrą rybę pieczoną i była faktycznie dobra ;) I do tego un quartino (ćwiartkę) białego wina. Wiem, że nieładnie, kiedy się przy jedzeniu używa komputera, ale co miałam zrobić… Dzięki temu, że tam było wifi udało mi się wysłać wczorajszy wpis i zdjęcia. Jeśli tu nie naprawią internetu, pewnie pójdę pod tamtą knajpę wieczorem, siądę na murku i zadziałam ;)

,

on 07 wrzesień 2015
Odsłony: 630

You have no rights to post comments