(iwieczorem) To był udany dzień. Dotarłysmy do miasta z lotniska pociągiem (7 E), zostawiłyśmy rzeczy w przechowalni bagażu (4 euro za 5 godzin) i poszłyśmy w miasto.

Udało nam się dotrzeć do centrum, po drodze zjadłyśmy pizzę Romana od Arabów - dobra była - przeszłyśmy galerię i utknęłyśmy w Duomo. To moja druga wizyta w Katedrze - znów wielki zachwyt... Wlazłyśmy na dach, podziwiałyśmy tę nieprawdopodobną architekturę.

Alka chciała coś kupić do jedzenia. Przez 5 godzin łażenia po mieście nie natknęłyśmy się na żaden sklep spożywczy... Po prostu - nie ma. Bary, restauracje, sklepy fantastycznych marek, ale sklepów spożywczych nie ma... W końcu wodę kupiłyśmy w barze, wcale nie tak drogo jak myślałam i uratowała nam życie.

Jest ciepło, ok 26 stopni. Milano oceniamy bardzo pozytywnie. Nawet nie było dużego ruchu. W końcu wracamy na dworzec ledwo żywe, kupujemy bilet i jedziemy do Bergamo.

Opublikowano: 30 wrzesień 2011
Odsłony: 84

Do Bergamo dotarłyśmy po zmroku, więc trudno powiedzieć, czy jest to ładne miasto, ale będziemy mieć możliwość je zobaczyć z Anną, rodowitą Bergamaską po powrocie z Lampeduzy. Nasz hostel jest ładny, pokoje kolorowe i masa udogodnień. W tym wi-fi, dzięki czemu zamiast paść do łóżka i odespać poprzednią i następną noc - piszę...

Ciekawe udogodnienie - możemy zostawić w schowku nasze ciepłe rzeczy, których nie będziemy potrzebować na Lampeduzie, oraz prezent dla Anny, która przyjedzie tu do nas za tydzień. Wystarczy kłódeczka (trzeba ją było kupić za 2 euro, ale gdybyśmy wiedziały, można było przywieźć własną. Schowamy rzeczy w schowku i będą na nas czekać! (o ile nie zgubimy kluczyka od kłódki! :)

Teraz szybko mycie, przepakowywanie rzeczy i idziemy spać, bo czeka nas znów wczesne wstawanie. Lot mamy o 8.15, na szczęście autobus mamy dwa kroki od hostelu, a na lotnisko jedzie stąd 15 minut.

Opublikowano: 30 wrzesień 2011
Odsłony: 94

Dziś lecimy na Lampeduzę! Po nieprzespanej niemalże nocy - już drugiej - zbieramy się do lotu.

Lampedusa, aspettami, sto arrivando!

Opublikowano: 01 październik 2011
Odsłony: 90