Spacer po Trapani i przygotowania do Misteri

P1120259Obiad ugotowałam sobie sama: spaghetti i pesto pistacjowe. Było dobre, szczególnie na samym początku. Później stwierdziłam, że chyba ... wolę pesto genovese, z czosnkiem i bazylią. Ale warto było spróbować, choć zostało mi jeszcze 3/4 słoiczka. Potem kupiłam jeszcze czerwone pomarańcze i małe pomidorki, smak mają prawdziwy (pomidorki), a nie taki wodnisty jak u nas o tej porze. Czyli mam prawie wszystko. Jeszcze chyba tylko wina do szczęścia mi brak...

Potem poszłam znanymi szlakami - najpierw do piazza Vittorio Emanuele i przez plac do bulwaru nadmorskiego. Jest to wybrzeże północne, tu wiał silny wiatr i była duża fala. Doszłam aż do mojego ulubionego cypla z wieżą Torre Ligny, gdzie Trapani najdalej wbija się na zachód, a zarazem jest to magiczne miejsce, gdzie łączą się dwa morza - od północy tyreńskie, od południa śródziemne. Posiedziałam wygrzewając się na słoneczku, kiedy grzeje, jest ciepło, jednak w cieniu chłodno.

Potem południową stroną, tą portową przeszłam w okolice kościoła Chiesa del Purgatorio. Przed kościołem zobaczyłam grupkę ludzi. W tym kościele przechowywane są grupy Misteri, które będą wyniesione w procesji w Wielki Piątek. Weszłam, żeby zobaczyć co tam się dzieje, a to było bardzo ciekawe, bo panowie (chyba tylko panowie) stroili grupy, myli figury, przygotowywali je do procecji. Postument z obrazem Madonny przystrajali z wielką powagą zieloną darnią. Ten portret następnie będzie niesiony ulicami miasta.

on 31 marzec 2015
Odsłony: 324

You have no rights to post comments