Pogoda zmienia moje plany i dobre wiadomości o Brukseli

Pogoda zrewidowała moje plany co do wycieczki na Etnę, Alberto twierdzi, że jutro są większe szanse na lepszą pogodę (choć naprawdę dobra ma być dopiero we wtorek). Dziś pewnie zobaczę okolicę, choć dokładnie nie wiem, bo Alberto kazał mi czekać... Polazłabym gdzieś sama, ale skoro mam czekać to czekam.

Na śniadaniu prócz mnie była para z Belgii. Stuknęłam się w głowę: z Belgii, to będą wiedzieli jak wygląda sytuacja na lotnisku w Brukseli (jeśli ktoś pamięta, mam tam przesiadkę w drodze powrotnej i 6 godzin, chciałabym zwiedzić miasto, ale dotychczasowe doniesienia mówiły, że nie ma na to szans, bo kontrole po atakach terrorystycznych trwają godzinami). No więc zapytałam - wczoraj stamtąd wylecieli, mówią, że jest normalnie, żadnych problemów. Lotnisko jest duże, więc trzeba mieć troszkę czasu na przejście, a kontrola może być tam, gdzie samochody wjeżdżają na lotnisko. Ja bez samochodu i bez walizki nie mam się czego obawiać. Czyżby to oznaczało, że uda mi się w ostatnim dniu podróży spojrzeć na centrum Brukseli?...

Ale na razie jestem na Etnie i już bym gdzieś poszła...

on 12 czerwiec 2016
Odsłony: 617

You have no rights to post comments