Ostatni dzień cd - Randazzo po raz drugi i Circumetnea Randazzo - Giarre

W Randazzo byłam drugi raz, poprzednio, w czerwcu zeszłego roku dotarłam tu Circumetnea z Katanii, połaziłam przez dwie godziny i wróciłam do Katanii, bo kolejka dalej nie jeździła. Tym razem mogłam zakończyć objazd Etny kolejką, jadąc z Randazzo do Giarre.

Miałam trochę opory przed ponowną wizytą w Randazzo, bo wydawało mi się, że widziałam już tu w zasadzie wszystko co jest do zobaczenia, chętniej dotarłabym do któregoś z innych miasteczek na trasie kolejki, jednak takiej możliwości nie było. Ale nie żałuję! Poprzednio Randazzo wydało mi się zapuszczone i bardzo smutne, tym razem zrobiło na mnie lepsze wrażenie, dotarłam tez w kilka innych miejsc.

Wracając Circumetnea do Giarre jechałam z głową w oknie. Słońce już zbliżalo się do zachodu, ale za to im później, tym bardziej odsłaniał się z chmur czubek Etny. W pobliżu Giarre - jeszcze wcześniej, Fiumefreddo - było widać prócz Etny również morze po drugiej stronie... W Giarre na peronie obserwowałam światła Taorminy po jednej stronie i światła Zafferany na zboczu Etny po drugiej...

on 12 październik 2017
Odsłony: 390

You have no rights to post comments