Pompeje

Pompei, po naszemu Pompeje... człowiek chodzi i myśli o tych ludziach, których zmiotły lawa i popiół, o tym co wtedy czuli... Ja myślałam jeszcze o tych wszystkich ludziach, którzy, podobnie jak moi znajomi, mają tutaj domy, swoje życie i swój świat. Wiem, że Wezuwiusz im dłużej jest spokojny tym bardziej trzeba się go bać. Wiem, że jeśli się obudzi, dla tych wszystkich ludzi nie będzie ratunku, nie ma szans, nie będzie czasu dość aby mogli uciec, schronić się, przeżyć...

Dlatego chodziłam po Pompei z zadumą i obawą. A oni tu mają swoje domy i wychowują dzieci, tu przyjeżdżają na ciuchy i tutaj wsiadają do pociągu...

on 14 sierpień 2015
Odsłony: 443

You have no rights to post comments