Niedziela, 6 września, Rinella, Salina

Salina ma dwa porty, główny, od wschodniej strony, to Santa Marina, tam dopłynęłam wczoraj. Rinella to drugi port, mniejszy, gdzie też przypływają wodoloty (stąd odpłynę za cztery dni), od południa. Ale żeby się dostać z Santa Marina do Rinelli trzeba objechać wyspę na północ, gdzie mieści się miejscowość Malfa i następnie między dwoma garbami wyspy (dwoma jej wulkanami, o wysokości ok 900 m) zjechać w dół do Rinelli, w ten sposób trzeba objechać 3/4 wyspy, bo z drugiej strony po prostu się nie da, nie ma drogi. I właśnie w Rinelli się zatrzymałam - byłam tutaj w 2012 z Barbarą i Lili, podczas mojej urodzinowej wyprawy na Eolie, urzekło mnie to miejsce i postanowiłam tu wrócić, no i jestem.

Jedyne co mnie niepokoi to pogoda, bo od rana cały czas niebo jest raczej białe, a od wtorku ma padać, w środę bardzo intensywnie. Szkoda, bo i zdjęcia potrzebują słońca. Zaraz się zbieram i mam dziś zamiar tak na spokojnie, wybrać się autobusem wyżej, i potem zejść powoli w dół do Rinelli. Nad Rinellą jest Leni, chyba troszkę większa miejscowość, a jeszcze wyżej Valdichiesa, gdzie widziałam bardzo ładny kościółek, tam chciałabym dojechać i potem przez Leni zejść w dół. Po południu może pójdę na plażę. Zjeść obiad muszę chyba gdzieś, nie w domu, bo wczoraj niewiele udało mi się kupić, tylko pomidory i owoce, kawę i mleko, nawet jogurtów już nie było, a na obiad nie mam nic. OK, też będzie fajnie, o ile nie przegapię pory, o której da się coś zjeść ;)

Powiem tylko, że w nocy nie było głośno, może i przez to, że pozamykałam wszystkie okna, wentylator szumiał i ten szum zagłuszał też hałasy. Igiełki w rękach się trzymają, ale nie przeszkadzały spać. No, to koniec zabawy, trzeba się zbierać...

on 06 wrzesień 2015
Odsłony: 804

Komentarze   

+1 # Ania Ch 2015-09-06 09:41
Miłego dnia!
+1 # Dorota Pękała 2015-09-06 11:40
Dzięki za ostatnie piękne, klimatyczne zdjęcia. :-) Miło, że dobrze spałaś. Mamy nadzieję, że owocnie spędzasz dzionek, te nieszczęsne igiełki wreszcie sobie wyjadą, a słońce zdecyduje się poświecić.
Czekamy niecierpliwie na kolejne wpisy i fotografie - Dorota i Piotr.

You have no rights to post comments