A jak by tak Aragona?

Wczoraj przeczytałam gdzieś w necie (tylko nie mogę znaleźć gdzie), że Vulcanelli w Macalube są szczególnie sugestywne nocą. Nawet nie czytałam dalej, i nie pamiętam, co się tam nocą dzieje, ale pomyślałam - a jak ja to mogę zobaczyć nocą, skoro autobus z pewnością będzie po południu... I przyszło mi do głowy, żeby poszukać B&B w Aragonie, żeby być dwa kroki od tych wulkaników... No i znalazłam!

B&B Macalube w Aragonie, niedrogo, wygląda ładnie... Nie, nie jest to jeszcze decyzja, ale mam myślenie. Wiadomo, z Agrigento miałabym łatwy dojazd i do Realmonte i do Aragony, a z Aragony musiałabym jeździć do Agrigento. Ale kto wie, może tak byłoby sympatyczniej? Napisałam do tego B&B, zobaczymy co mi odpiszą. Pociąga mnie ta myśl - przenocować nie w mieście, ale w miasteczku... Przy okazji, kosztowałoby o 10 euro mniej za noc...

on 21 kwiecień 2013
Odsłony: 226

You have no rights to post comments