Dzień 17cd, przede mną Palermo i Ustica

Za chwilę wsiadam do samolotu, za półtorej godziny ląduję w Palermo. Nocuję w B&B Notti Magiche w pobliżu portu. I super, bo jutro raniutko idę do portu, wsiadam na wodolot i płynę na Ustikę – ostatnią moją sycylijską wyspę. I nie tylko, jutro czeka mnie całkiem niezwykła przygoda – Chrzest morski.

Na wyspie będą na mnie czekać chłopcy z centrum nurkowego. Popłyniemy łodzią w jakieś ładne miejsce, dostanę cały sprzęt i ubranie, wytłumaczą mi jak się nurkuje, i razem z kimś, kto będzie się mną opiekował zejdziemy na 7 metrów w głąb. Nie powiem, żebym się nie bała. Nie wiem jak to będzie, nie wiem, czy dam radę, czy stanę na wysokości zadania, będzie jak będzie. Mam nadzieję, że mi się uda… Nie wiem, czy będą też inne osoby razem ze mną, które będą próbować tego co ja, czy będę jedyna, gdyby byli inni, byłoby lepiej… Nic nie wiem, ale to nic, po prostu będzie jak będzie…

Przyleciał samolot, rozładowują go i zaraz wsiadamy. W Palermo powinnam mieć Internet w pokoju, więc mam nadzieję, że na spokojnie sprawdzę pocztę i wyślę to co napisałam. Będę tam trzy noce, potem jadę do Trapani, jedna noc, i do domu…

on 12 lipiec 2013
Odsłony: 203

You have no rights to post comments